Ryzyko zgubienia telefonu zawsze istnieje. Czasem jest większe czasem mniejsze, niemniej musimy liczyć się z tym, że choć raz w życiu może się nam taka sytuacja przytrafić. Czy możemy mieć jakieś obawy, jeśli dojdzie do takiej sytuacji? Wbrew pozorom problemem nie jest jedynie to, że straciliśmy sam aparat. Gorzej z danymi, które były na nim zawarte. Jeśli wpadną w niepowołane ręce, możemy narobić sobie dużych problemów. Ktoś może nas na przykład zacząć szantażować. Wystarczy, że w telefonie trzymaliśmy na przykład nasze nagie zdjęcia.

Czy można się przed tym jakoś obronić? Otóż nie jesteśmy bez szans, ponieważ na rynku coraz częściej pojawiają się modele, reklamowane jako szyfrowany telefon. Właściwie jest to najzwyklejszy smartfon, tylko że posiada możliwość szyfrowania danych w nim zawartych, a także rozmów. Jednak nie jest konieczne kupowanie samego aparatu, by móc szyfrować swoje dane. Wystarczy odpowiednia aplikacja, którą możemy kupić za rozsądne pieniądze w sklepach internetowych z oprogramowaniem.

Szyfrowanie odbywa się podobną metodą, co ukrywanie danych na dysku twardym komputera. Dlatego też mając szyfrowany telefon, musimy liczyć się z tym, że będzie on trochę wolniejszy. Dlatego warto stosować takie metody wyłącznie na urządzeniach, które już na starcie nie mają problemów z wydajnością. W przypadku słabego procesora i małej ilości pamięci ram, nasz smartfon może zwolnić tak bardzo, że korzystanie z niego stanie się mordęgą. Szyfrowanie, które możemy ustawić, jest bardzo silne, więc nie ma żadnego ryzyka że dane zostaną odtajnione przez ewentualnego „szczęśliwego znalazcę”. Telefon powinien mieć jednak aktywną funkcję blokady menu, poprzez konieczność podania hasła. Inaczej, gdyby został on znaleziony przez niepowołaną osobę, mogłaby ona robić z nim co zechce, do momentu wyłączenia. Natomiast jeśli nasz szyfrowany telefon będzie wymagań podania hasła za każdym razem, gdy będziemy odblokowywać ekran, to osoba która go odnajdzie nie będzie mogła zrobić nic. Nawet jeśli wyjmie kartę pamięci i spróbuje odczytać w innym telefonie lub komputerze, znajdzie na niej jedynie tak zwaną „zupę bitową”.