bezpieczenstwo_nowych_osiedli_katowice

W dzisiejszym wpisie postanowiliśmy przyjrzeć się temu, czy osiedla w Katowicach są bezpieczne dla mieszkańców. Sprawdzimy więc zarówno te zupełnie nowe, dopiero powstające, jak i istniejące już tutaj od lat. Podstawowy problem, na jaki zwrócimy uwagę, to poziom bezpieczeństwa pod kątem możliwych ataków przestępczych, dostępu wandali do centrum osiedla pomiędzy bloki mieszkalne i tym podobne sprawy. Zapraszamy więc do przeczytania naszego poradnika, by sprawdzić w jakich rejonach Katowic mieszka się najlepiej, a jakie lepiej byłoby omijać.

Na początku zaglądamy na nowe osiedla. Katowice od pewnego czasu nawiedziła istna fala nowych inwestycji deweloperskich, która swoją drogą przetacza się już przez cały kraj. Po względnej stagnacji pod kątem budowy nowych bloków i osiedli mieszkaniowych, teraz znów wrócono do tego i dzieje się to po prostu pełną parą. Wróćmy jednak do sedna, a więc do tego, czy nowe osiedla są bezpieczne. Według informacji, jakie mamy od mieszkańców, cieszą się oni tam bardzo dużym poziomem bezpieczeństwa i pewności. Najważniejsze wydaje się to, że na osiedlach jest monitoring wizyjny, oraz są one zamknięte. Aby dostać się na ich teren trzeba mieć klucze do bramy, znać kod, lub po prostu kogoś wewnątrz, kto otworzy nam bramę domofonem. Wtedy dopiero możemy dostać się do wewnątrz, do swoistej enklawy. Tam musimy raz jeszcze skorzystać z domofonu, już przy wejściu do samego bloku. Jak widać, nowe osiedla w Katowicach na pewno prezentują duży poziom bezpieczeństwa. Czy to jednak wystarcza dla ludzi, by chcieli na nich mieszkać? To już temat na inny poradnik, jednak wrócimy jeszcze do niego.

Kolejna sprawa to osiedla nieco starsze, a więc te zbudowane za czasów PRL, jak również te, które powstały jeszcze wcześniej. Dużo jest bowiem w Katowicach różnych kamienic i tego typu zabudowy, tak zwanych familoków. Tam poziom bezpieczeństwa nie jest już tak wysoki, choć Katowice same w sobie są raczej bezpiecznym miastem. Na pewno nie ma tutaj bojówek dwóch zwaśnionych klubów piłkarskich, których członkowie biegają za sobą z maczetami w regularnych odstępach czasu. Niemniej na osiedlach z czasów PRL nie ma już zamkniętego obszaru, który jest wygrodzony. Zupełnie inaczej niż tam, gdzie znajdują się nowe osiedla w Katowicach. Tu mamy jedynie domofony przy każdym budynku i to one muszą zapewnić bezpieczeństwo. Dlatego też bardzo ważne jest, by nie otwierać nikomu nieznajomemu. Natomiast wyjście na zewnątrz w nocy to już wyjście od razu na teren publiczny, gdzie nie ma ogrodzonej i zamknięte enklawy, a monitoring wizyjny jest rzadkością.

Na koniec zostawiliśmy sobie osiedla, które składają się ze starych kamienic. Tutaj sprawa wygląda podobnie, choć nie we wszystkich kamienicach są domofony. Trzeba przyznać, że jest to trochę nie na miejscu, by domofon nie działał w każdym budynku wielorodzinnym w XXI wieku, jednak władze wciąż obchodzą ten temat szerokim łukiem i montaż nowych zabezpieczeń idzie powoli. Niemniej jak wspomnieliśmy, ponieważ Katowice same w sobie nie są niebezpiecznym miejscem, to nawet taka niedogodność nie rujnuje tutaj nikomu jego sytuacji.

 

Więcej możesz przeczytać na: https://bardowskiego1.pl/